Pod średniowiecznymi ulicami miasteczka Laguardia znajduje się labirynt ponad 200 podziemnych piwnic, nazywanych tutaj cuevas albo calados.
Powstawały przede wszystkim jako piwnice do produkcji i przechowywania wina. Ale w niespokojnych czasach mogły też dawać mieszkańcom coś znacznie ważniejszego - schronienie. Pod ziemią można było ukryć się przed żołnierzami, a podziemne przejścia łączyły niektóre domy.
Dziś większość tych piwnic już nie produkuje wina, bo średniowieczne miasto nie zostało stworzone dla samochodów. Piwnice znajdują się nawet 8 metrów pod ulicami, a nad nimi biegną wąskie, historyczne uliczki. Samochody nie mogą tu normalnie wjeżdżać, a trudno przecież przywieźć tony winogron do podziemnej winiarni, jeśli nie da się pod nią podjechać.
Dlatego współczesne winiarnie powstają głównie poza murami miasta, a stare calados dostały nowe życie: część służy do dojrzewania i przechowywania wina, część zamieniła się w miejsca spotkań i degustacji, a niektóre można zwiedzać, żeby zobaczyć, jak powstaje słynna Rioja. Rozmówki dziś właśnie o tym słówku 🙂