Łap ze mną słowa!

Zobacz

Idea, która stała się językiem
1 lipca 2026

Idea, która stała się językiem

Esperanto miało być językiem, który pomoże ludziom dogadać się ponad granicami. Piękna utopia? Owszem. Ale też coś, co naprawdę zaczęło żyć.Na świecie istnieją rodziny, w których dzieci od urodzenia wychowują się także w esperanto. Nie zamiast polskiego, niemieckiego czy japońskiego - ale obok nich. Język wymyślony staje się więc językiem domowym, codziennym, rodzinnym.I to jest chyba najbardziej poruszające: idea, która zaczęła się jako projekt naprawiania świata, trafiła do kuchni, dziecięcych pytań i zwykłych rozmów przy stole.O esperanto, Zamenhofie, marzeniu o pokoju i komiksie Jacka Świdzińskiego „Ideo” opowiadam w rolce.
Glosy kobiet. O języku średniowiecza
19 czerwca 2026

Glosy kobiet. O języku średniowiecza

Glosa to dopisek. Komentarz zapisany przy tekście, na marginesie, między wersami, czasem bardzo drobnym pismem. Coś, co miało tylko objaśniać główny tekst, ale po wiekach samo staje się śladem czyjegoś myślenia, czyjegoś głosu, czyjejś obecności.I może właśnie tak warto słuchać średniowiecza: nie tylko przez wielkie opowieści o królach, bitwach, zakonach i katedrach, ale też przez glosy. Przez dopiski, przeoczenia, formy żeńskie, zaklęcia zapisane na końcu rękopisu, słowa, które komuś wydały się ważne na tyle, żeby je utrwalić.Bo historia języka często nie mówi do nas głosem głównym. A potem okazuje się, że właśnie tam - na marginesie - przechowało się coś najżywszego.„Jam posełkini jego” - mówi Maryja w piętnastowiecznej pieśni o zwiastowaniu. Nie „służebnica” w naszym dzisiejszym sensie, ale właśnie posełkini. Jedno staropolskie zdanie, a wykopuje cały tunel pod współczesnymi sporami o język. Bo nagle widać, że feminatywy nie są kaprysem nowoczesności. Że dawna polszczyzna p…
Podhalański - folklor czy tożsamość?
17 czerwca 2026

Podhalański - folklor czy tożsamość?

Kochani! Gdybyście byli kiedyś w Bukowinie tatrzańskiej, odwiedźcie koniecznie Bukowiańskie Centrum Kultury - Dom Ludowy. To piękne miejsce zajmujące się kulturą i językiem góralskim. A o podhalańskiej odmianie tego języka możecie posłuchać w jednym z odcinków Łapacza Słów :)
Pienińscy Łemkowie
11 czerwca 2026

Pienińscy Łemkowie

Łemkowie mieszkający w Pieninach, w Rusi Szlachtowskiej byli inni, bo tworzyli niewielką, odrębną grupę mieszkającą wśród ludności polskiej i pienińskich górali. Ruś Szlachtowska obejmowała cztery wsie: Szlachtową, Jaworki, Białą Wodę i Czarną Wodę. Jej mieszkańcy mówili gwarą ruską/łemkowską, więc ich język różnił się od mowy sąsiadów. Różnili się także religią, bo byli głównie grekokatolikami, a ich życie religijne skupiało się wokół cerkwi, nie kościoła rzymskokatolickiego. Byli też najbardziej na zachód wysuniętą grupą Łemków, trochę odciętą od głównego obszaru Łemkowszczyzny. Ich kultura wiązała się z pasterstwem, rolnictwem i tradycjami karpackimi. Żyli na pograniczu różnych wpływów: polskich, ruskich, słowackich i węgierskich. Po II wojnie światowej ich świat prawie zniknął, ponieważ wielu mieszkańców wyjechało lub zostało wysiedlonych, zwłaszcza podczas akcji „Wisła”.
Jak brzmi język wilamowski?
10 czerwca 2026

Jak brzmi język wilamowski?

Posłuchajcie - Justyna Majerska-Sznajder, dyrektorka Muzeum Kultury Wilamowskiej zaprasza Was do odwiedzenia tego miejsca 🙂 A więcej o samym języku dowiecie się z odcinka podcastu "Łapacz słów". Zapraszam do słuchania!
Wilamowski - język zmartwychwstały
9 czerwca 2026

Wilamowski - język zmartwychwstały

W Wilamowicach byłam przejazdem, ale nie mogłam sobie odmówić wizyty w Muzeum Kultury Wilamowskiej, które zajmuje się reaktywacją języka wilamowskiego. To jeden z najmniejszych i najbardziej niezwykłych języków Europy. Przez wieki mówiono nim w Wilamowicach właśnie - niewielkim miasteczku między Bielskiem-Białą a Oświęcimiem. Brzmi trochę jak niemiecki, trochę jak niderlandzki, trochę jak coś z innej epoki, ale tak naprawdę jest osobnym mikroświatem: językiem pamięci, rodzinnych historii i lokalnej tożsamości.Po II wojnie światowej był zakazany i wypychany z życia publicznego. Dziś wraca - dzięki ludziom, którzy uczą się go, zapisują go i opowiadają o nim dalej.Język umiera wtedy, kiedy nikt już nie chce go słuchać, kiedy nikt w nim nie mówi. A wilamowski wciąż ma coś do opowiedzenia
Uważaj, co do siebie mówisz!
18 kwietnia 2026

Uważaj, co do siebie mówisz!

Język nie jest tylko narzędziem opisu. To aktywny proces nadawania znaczeń, z którego rodzi się nasza autonarracja. Sposób, w jaki układamy wspomnienia i jakimi słowami opowiadamy sobie codzienność, współtworzy naszą tożsamość i poczucie sensu.Słowa nie tylko opisują świat, ale też wpływają na to, jak go przeżywamy - na nasze samopoczucie, sprawczość i poczucie kontroli. Dlatego różnica między zdaniem „jestem beznadziejna” a „to było trudne, ale spróbuję jeszcze raz” jest znacznie większa, niż mogłoby się wydawać.Jesteśmy pierwszymi i najważniejszymi słuchaczami własnych słów.
Oko za oko!
7 kwietnia 2026

Oko za oko!

Wyobraźcie sobie Mezopotamię sprzed blisko czterech tysięcy lat: kurz, upał i miasto, które dopiero uczy się, jak nie rozpaść się pod ciężarem własnego chaosu. W samym środku tego świata król Hammurabi tworzy coś, co przypomina pierwszy wielki algorytm społeczny. Jego kodeks kojarzy się dziś głównie z zasadą „oko za oko”, ale naprawdę był czymś więcej: próbą zamienienia kaprysu rządzących w jasne, zapisane reguły.Prawo przestało być płynne i zależne od humoru możnych, a stało się zasadami wyrytymi w kamieniu, dostępnymi i obowiązującymi wszystkich. Jednocześnie ten system był bezlitosny. Jeśli chirurg uratował oko możnego pana, dostawał wysoką zapłatę. Jeśli zawiódł - tracił dłoń. Jeśli budowniczy postawił dom tak, że ten runął i zabił właściciela, sam płacił życiem. Okazuje się, że odpowiedzialność zawodowa nie jest wcale nowym wynalazkiem :)W tym surowym świecie pojawia się też zalążek ochrony słabszych. Kobiety pozostawały pod władzą ojców i mężów, ale prawo dawało im pewne zab…
Kamień z Rosetty
3 kwietnia 2026

Kamień z Rosetty

Jeśli w językoznawstwie są jaieś kamienie milowe, to jednym z nich jest bez wątpienia kamień z Rosetty! To fragment staroegipskiej steli z 196 roku p.n.e., na której wyryto ten sam tekst w trzech wersjach: hieroglifami, pismem demotycznym i po grecku: to dekret kapłanów wydany na cześć faraona Ptolemeusza V. Odkryto go w 1799 r. niedaleko miasta Rosetta, czyli dzisiejszego Raszidu, w delcie Nilu, podczas prac prowadzonych przez żołnierzy Napoleona przy forcie Julien. Żołnierze grzebali w wykopie przy murach fortu, wzmacniali umocnienia i wtedy natrafili na kamień z inskrypcją. Z odkryciem zwykle łączy się nazwisko Pierre’a-François Boucharda, francuskiego oficera, który rozpoznał, że znalezisko może być ważne. A co ta stela robiła w forcie? Pewnie pierwotnie stała w świątyni, ale po wiekach została użyta jako materiał budowlany i trafiła do fundamentów fortyfikacji. Grecki tekst dało się przeczytać od razu, a dzięki porównaniu trzech wersji uczeni mogli zrozumieć egipskie pi…
Ile jest języków żydowskich? #hebrajski #muzeumpolin #podcast
25 marca 2026

Ile jest języków żydowskich? #hebrajski #muzeumpolin #podcast

Idźcie koniecznie na wystawę "Moc slów" do Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. A jeśli chcecie wiedzieć o niej więcej albo nie możecie iść, posłuchajcie ostatniego odcinka podcastu - to rozmowa o językach żydowskich i alfabecie hebrajskim z Tamarą Sztymą, kuratorką wystawy. Bo litery hebrajskie nie są tylko znakami do zapisywania mowy. Są raczej cegiełkami rzeczywistości. Tak jak z kilku nut można ułożyć nieskończoną liczbę melodii, tak z liter można ułożyć świat. Dlatego świat jest trochę jak tekst: wielowarstwowy, pełen ukrytych znaczeń, wymagający interpretacji. Człowiek nie żyje więc tylko w świecie materii. Żyje w świecie, który trzeba czytać.
Słowa, które tworzą świat. O językach żydowskich
21 marca 2026

Słowa, które tworzą świat. O językach żydowskich

Wyobraźcie sobie: przez dwa tysiące lat nie macie własnego państwa, przenosicie się z Hiszpanii do Turcji, z Niemiec do Polski, a jedyne, co macie naprawdę stałego, to litery.W tym odcinku „Łapacza słów” razem Tamarą Sztymą z Muzeum Żydów Polskich "Polin" ruszamy tropem języków żydowskich i szukamy w nich wspólnego rdzenia. Bo nie ma jednego żydowskiego języka - jest hebrajski, jidysz, ladino, judeoarabski i cała mapa innych, które rodziły się w diasporze, niosąc pamięć, religię, codzienność i tożsamość.Rozmawiamy też o tym, jak hebrajski wrócił do życia po wiekach, dlaczego jidysz bywał językiem wstydu, a także o niezwykłej mocy słów, które mogły stwarzać świat. To odcinek o języku, historii, wygnaniu, pamięci i o tym, że w słowach naprawdę mieszka więcej, niż nam się wydaje.Pretekstem do powstania odcinka jest wystawa czasowa w Muzeum Polin zatytułowana "Moc słów".https://www.polin.pl/pl/wydarzenie/wystawa-moc-slow-o-jezykach-zydowskich---------------------------------------…
Moc słów. W jakim języku mówił Bóg?  #podcast #hebrajski #muzeumpolin
14 marca 2026

Moc słów. W jakim języku mówił Bóg? #podcast #hebrajski #muzeumpolin

Moc słów w Muzeum Polin! Wystawa czasowa, na którą powinien iść każdy miłośnik języka 🙂 Choć myślę, że bardziej niż o mocy słów opowiada o sile liter, alfabetu. I o tym, co litery zmieniły w kulturze. Na przykład stworzyły świat... W kolejnym odcinku podcastu rozmawiam z kuratorką tej wystawy Tamarą Sztymą.
Hausa. Jak język karawan połączył pół Afryki
16 lutego 2026

Hausa. Jak język karawan połączył pół Afryki

W tym odcinku przenosimy się do Afryki, do miejsca, które wypełnia język hausa.  Język, który wyrósł z kurzu szlaków karawanowych, z negocjacji prowadzonych pod gołym niebem, z religijnych pieśni i z handlu, w którym słowo bywało silniejsze niż podpis.Dziś mówi nim kilkadziesiąt milionów ludzi, ale w Europie jest niewidzialny. Tymczasem Stał się nośnikiem islamu, językiem targów, poezji i kina. Jest jednym z najważniejszych języków Afryki.Z afrykanistką prof. Niną Pawlak sprawdzamy, jak brzmi język, w którym to, że "jest dobrze” znaczy tyle, że świat zachował równowagę.----------------------------------------------------------------------A jeśli lubicie moje językowe wyprawy i podcastowe śledztwa, możecie zostać ich Patronami. A nawet więcej: możecie adoptować słowo!Możecie wybrać jedno z tych, które przygotuję - słowa wytypowane przeze mnie: trochę zapomniane, niedopieszczone, zepchnięte na margines (oto garstka kandydatów : abnegat, mitrężyć, safanduła, rewerans, kontent, wsz…
Pochwała bazgrania. Dlaczego czyste książki są martwe?
8 lutego 2026

Pochwała bazgrania. Dlaczego czyste książki są martwe?

To będzie historia o tym, jak pogadać z kimś, kto od pięciu wieków już nie żyje. W tym odcinku „Łapacza słów” zaglądamy  do bazgrołów, dopisków, przekreśleń i emocjonalnych komentarzy dawnych czytelników zostawianych na marginesach książek.To oni odpowiadają autorom, obrażają się, polemizują, poprawiają „herezje” i zostawiają po sobie ślady tak intymne, jakby pisali je wczoraj.To rozmowa z historykami książek o książkach jako dawnych mediach społecznościowych, o języku, który przechowuje gniew, czułość i potrzebę bycia usłyszanym - nawet po śmierci właściciela. Zapraszam do słuchania. To będzie podróż z dużą dawką czułej ironii wobec naszej bardzo ludzkiej potrzeby zostawiania śladów :)A gdyby ktoś chciał dołączyć do grona patronów Łapacza słów i pomóc w bardziej systematycznym publikowaniu odcinków, to może to zrobić tu: https://buycoffee.to/lapaczslow?tab=subsNo a jeśli lubicie takie tematy, posłuchajcie też odcinka o dawnych archiwach: https://youtu.be/VR1NG6XSyZw?si=atKU…
Runy, które przetrwały czas #podcast #runy #skandynawia
15 stycznia 2026

Runy, które przetrwały czas #podcast #runy #skandynawia

Ta historia zaczyna się nie od fanfar, tylko od błota.Rok 1639, Dania. Dziewczyna imieniem Kirsten Svendsdatter znajduje na polu w Gallehus złoty róg. Sto lat później w tym samym miejscu zostaje wykopany drugi. Ważą razem prawie siedem kilogramów i są pokryte scenami bogów, ludzi i zwierząt. Ale najcenniejsze są runy.Krótki napis brzmi:„Ek Hlewagastiz holtijaz horna tawido”- Ja, Hlewagastiz z Holt, róg wykonałem.To jedno z najstarszych zdań w języku pranordyckim. Podpis rzemieślnika z V wieku, który wyrył swoje imię w złocie i - jak się wydawało - wygrał z czasem. Do 1802 roku.Wtedy złotnik Niels Heidenreich kradnie rogi z królewskiego skarbca w Kopenhadze i przetapia je w swojej kuchni. Z arcydzieła powstają fałszywe monety i… klamerki do butów. Złote rogi znikają na zawsze.Ale nie znika zdanie.Dzięki dawnym rysunkom i odpisom inskrypcji znamy je do dziś. Kopie rogów można zobaczyć w Muzeum Narodowe Danii.To opowieść o tym, że można zniszczyć nośnik - przetopić złoto, sp…
Jąkanie to nie błąd. To dialekt
2 stycznia 2026

Jąkanie to nie błąd. To dialekt

W radiu cisza to błąd. „Dziura w eterze”. W życiu często bierzemy ją za niepewność, brak wiedzy albo zwykły stres. Ale jest też inna cisza. Taka, która nie jest pustką, tylko walką. Dzieje się wtedy, gdy doskonale wiesz, co chcesz powiedzieć. Masz w głowie gotowy plan, całą strukturę zdania. Ale sygnał nie przechodzi. Mózg wysyła komendę „start”, a ciało odpowiada blokadą.Dziś porozmawiamy o jąkaniu. Ale nie o tym, które kojarzymy z nieśmiałością czy lękiem przed ludźmi. To mit, o którym zapominamy w pierwszej minucie.Porozmawiamy o biologii  jąkania - o specyficznym „okablowaniu” mózgu, o sieciach neuronowych, które czasem gubią rytm. I o tym, dlaczego dla niektórych mówienie jest jak chodzenie po kruchym lodzie, gdzie każdy krok grozi, jak to mówią sami jąkający się, „małym umieraniem”.Zastanowimy się też, czy jąkanie może być po prostu innym językiem? Dialektem, który warto zaakceptować, zamiast go naprawiać?Moją gościnią jest prof. Katarzyna Węsierska, która o jąkaniu wie …
Runy. Głos zapisany dłutem
26 grudnia 2025

Runy. Głos zapisany dłutem

Archeolodzy znajdują kawałek drewna z wyrytymi runami. Napięcie rośnie. Czy to starożytne zaklęcie? Prośba do Odyna o zwycięstwo? Klątwa rzucona na wrogów?Tłumaczenie brzmi: „Gyda mówi, że masz wracać do domu”. Koniec. Kropka. Prawdopodobnie mąż zasiedział się w karczmie, a wściekła żona – zamiast SMS-a – wysłała mu kawałek kory z wyrytym „do nogi!”.I tu zaczyna się cała zabawa. Bo wbrew temu, co myślimy (dzięki ci, popkulturo!), runy to często nie była żadna wielka magia. To były średniowieczne żółte karteczki samoprzylepne. To były SMS-y ryte w drewnie, kości, a czasem nabazgrane na ścianie kościoła („Tu byłem”).W najnowszym odcinku „Łapacza Słów” razem z prof. Dominiką Skrzypek odzieramy runy z tajemnicy.  I widzimy pismo ludzi, którzy robili błędy ortograficzne, wyznawali miłość i załatwiali sprawy spadkowe na wielkich głazach.Chodźcie posłuchać o wikingach, którzy mieli swoje codzienne sprawy, a nie tylko topory. Gwarantuję - spojrzycie na ten kanciasty alfabet zupełnie i…
Święta: językowa strefa zgniotu
21 grudnia 2025

Święta: językowa strefa zgniotu

Święta to nie tylko barszcz i pierogi. To przede wszystkim poligon językowy. Stół, przy którym spotykają się różne kody, różne pokolenia i różne wrażliwości. Czy konwenanse to gorset, który nas dusi, czy może kevlarowa kamizelka, która chroni nas przed emocjonalnym postrzałem?W tym odcinku z jezykoznawczynią dr Agnieszką Rosińską-Mamej rozmawiam o gramatyce miłości w trybie rozkazującym i o tym, jak przeżyć Wigilię i nie zwariować pod ostrzałem trudnych pytań rodziny. No i jak taktownie nie dać się wciągnąć w niekomfortowe rozmowy. Radzimy też, jak składać życzenia, by nie było to coś, co zabrzmi jak formułka generowana przez AI i jak nie wpaść w pułapkę „nawzajem”.
Podhalański. Folklor czy tożsamość?
14 grudnia 2025

Podhalański. Folklor czy tożsamość?

Możesz zrobić doktorat na Uniwersytecie Warszawskim. Możesz pisać artykuły o teorii optymalności i spierać się o modele fonologiczne z naukowcami z całego świata. Możesz być perfekcyjnie dwujęzyczny i płynnie przechodzić z akademickiej polszczyzny na angielski. Ale zróbmy prosty test. Zamknij oczy. Zacznij liczyć w myślach. Jeśli słyszysz: „jeden, dwa, trzy” — jesteś stąd, z nizin. Jeśli jednak, mimo lat spędzonych w bibliotekach i salach wykładowych, wciąż pojawia się: „roz, dwa, czi, śtyry…” — to znaczy, że język nie jest tylko narzędziem. Jest domem.Dziś zabieram Was w Tatry, ale nie na górski szlak. W rozmowie z językoznawcą dr. Tomaszem Łuszczkiem sprawdzimy, dlaczego światowe teorie łamią sobie zęby na podhalańskim. I dlaczego w górach słowo „ceper” wcale nie musi obrażać turysty, ale może stać się wyrokiem dla kogoś, kto zapomniał, kim jest. To rozmowa o nauce, która próbuje dogonić znikający świat. I o tym, czy da się przestać być sobą, kiedy przestaje się mówić w swo…
Boomerzy kontra młodzieżowe słowa, czyli czy AI zabije umiejętność pisania
3 grudnia 2025

Boomerzy kontra młodzieżowe słowa, czyli czy AI zabije umiejętność pisania

Za chwilę poznamy Młodzieżowe Słowo Roku. I jak co roku my, dorośli - boomerzy z ambicją „bycia na czasie” - będziemy rzucać nim na prawo i lewo, udając, że świetnie rozumiemy świat, w którym żyją dzisiejsi nastolatkowie. Ale wystarczy posłuchać młodych przez pięć minut, żeby zrozumieć jedno: to jest inna planeta. I inny język.Głosówki zamiast zdań, memy zamiast metafor, emotki zamiast przymiotników. A do tego świat, który bombarduje bodźcami szybciej, niż my zdążymy znaleźć w głowie odpowiednie słowo.Czy młodzież naprawdę nie potrafi pisać? Czy może to my nie umiemy czytać ich rzeczywistości?W tym odcinku rozmawiam z dr hab. Anną Dąbrowską o piśmienności młodego pokolenia, o śmierci zdań wielokrotnie złożonych, o nowej oralności, o tym, jak internet zmienia strukturę myślenia - i o tym, dlaczego sztuczna inteligencja może stać się gwoździem do trumny tradycyjnego pisania.Zapraszam. To będzie rozmowa nie tylko o języku, ale i o tym, co nam dorosłym umyka, kiedy próbujemy udawać…
Języki ugrofińskie. Rodzina, która nie lubi small talku
28 listopada 2025

Języki ugrofińskie. Rodzina, która nie lubi small talku

Wyobraźcie sobie wielką rodzinę, w której nikt nie lubi small talku. Gdzie na imieninach u cioci panuje cisza, a goście siedzą bezpieczne trzy metry od siebie. To rodzina języków ugrofińskich. Kuzyni, którzy są trochę osobni i bardzo nie lubią, jak się ich dotyka.W tym odcinku z dr Martyną Kokotkiewicz z UAM sprawdzamy, jak różnie potoczyły się ich losy. To fascynujące studium charakterów!Kuzyn Fiński: Został w zimnie i mroku. I chyba z desperackiej tęsknoty za ciepłem wymyślił najbardziej „przytulaśne” marki świata: Muminki i Świętego Mikołaja. Mistrz dystansu, który dał światu lekcję bliskości.Kuzyn Saamski: Ten, który nigdy nie dał się zamknąć w czterech ścianach. Ignoruje granice (mieszka w czterech krajach naraz!). Podczas gdy reszta rodziny budowała miasta i serwery, on wolał nazywać śnieg na trzysta sposobów. Zamiast small-talku ma joik – śpiew, który nie tylko opowiada o człowieku, ale staje się człowiekiem. Najbardziej magiczny z rodzeństwa, który przypomina, że słowa …
Język bez pisma, naród bez granic. Opowieść o Romach
19 listopada 2025

Język bez pisma, naród bez granic. Opowieść o Romach

Co to znaczy "być u siebie"? I czy można nigdzie nie czuć się do końca u siebie? O tym, czym jest podwójna tożsamość - dar i obciążenie - bycia Romką w Polsce, opowiada moja gościni, dr Joanna Talewicz, antropolożka i badaczka. To rozmowa, która obala mity. Nie tylko ten o hermetyczności kultury Romów, ale przede wszystkim o ich nomadyzmie, który w Europie nie był wyborem, a ucieczką.  Czy wiecie, że na terenach dzisiejszej Rumunii Romowie mieli status niewolniczy przez kilkaset lat - od XIV wieku aż do drugiej połowy XIX wieku? To było najdłuższe niewolnictwo w historii Europy, o którym kompletnie nie uczymy się w szkołach. W odcinku rozmawiamy też o języku Romani, który przetrwał wieki bez formy pisanej, o historii "bez wytchnienia od traumy" i o tym, jak dziś Romowie odzyskują głos i opowiadają własną historię.Zapraszam do słuchania! -------------------------------------------------------A jeśli cenisz sobie dobre podcasty - wesprzyj mnie kawą! Dzięki temu mogę dalej łapać s…
Bądź grzeczny! Czyli jaki?
9 listopada 2025

Bądź grzeczny! Czyli jaki?

"Grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam, gdzie chcą". Znamy to hasło, prawda? Wszyscy je lubimy, bo czujemy w nim bunt i wolność. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego w ogóle musimy wybierać? Dlaczego, żeby iść tam, gdzie się chce, trzeba być "niegrzecznym"?Wpadliśmy w pułapkę. W języku polskim słowo "grzeczny" nabrało toksycznego znaczenia. "Bądź grzeczny" – mówimy do dziecka, a tak naprawdę myślimy: "bądź posłuszny", "bądź cichy", "nie przeszkadzaj". Pomyliliśmy grzeczność z potulnością.Czy można być asertywnym i jednocześnie grzecznym? Czym jest prawdziwa grzeczność – ta oparta na szacunku, a nie na strachu? I jak odzyskać to słowo? Ten odcinek jest o tym, że grzeczność to nie uniwersalny kod, tylko system znaków, gestów i tonów, który działa trochę jak język – zmienia się w zależności od kontekstu, kultury i relacji. Opowiada o tym moja dzisiejsza gościni dr Anna Kiełbiewska z Instytutu Polonistyki Stosowanej Uniwersytetu Warszawskiego.Bardzo uprzejmie…