Gdzie w Polsce „kliki” to gluty z nosa, „skrzybaczka” służy do odskrobania zimowego okna, a na zakupy bierze się „zrywkę”? Gdzie „idzie się na nogach”, a nie „na piechotę”? I czy „na dworzu” to błąd, czy może językowa wizytówka regionu?
To nie każdy tak mówi?!
Dołącz do listy e-mailowej
E-mail został wysłany.
Ostatnie odcinki
- Kto nazwał problem, ten wygrał. Jedno słowo może zmienić twoją decyzję
- Czy Izabela Łęcka mogła mówić "ku*wa"?
- Jak sprzedać nawet śrubkę? Sekret historii, które przekonują
- Rzeczywistość za parawanem. O eufemizmach
- Jak język mebluje nasz świat
- Poza słowami. Jak się naprawdę komunikujemy
- Glosy kobiet. O języku średniowiecza
- Słowa, które tworzą świat. O językach żydowskich
- Hausa. Jak język karawan połączył pół Afryki
- Zobacz wszystkie →